wtorek, 18 sierpnia 2015

Kula smakula

Jedna z najulubieńszych zabawek For, a ostatnio nawet i Pysia! Już od jakiegoś czasu rudzielec przejawia zainteresowanie do tego typu rzeczy. Naprawdę mnie to cieszy, bowiem mogę teraz obserwować dwie mordki popychające kulę. Niedawno pojawiła się na blogu mini recenzja KONGa, który prawdę mówiąc okazał się być niewypałem... Postanowiłam więc dzisiaj napisać o kuli smakuli - ciekawy łup zdobyty w zeszłym roku na promocjach.

Sposób użytkowania, wypełnianie
Wystarczy wyjąć klapkę” i wsypać do środka suchą karmę lub niewielkie smaczki.
Wytrzymałość i utrzymanie czystości 
Kula jest generalnie wytrzymała tzn. u nas przez ten długi czas nie powstały żadne pęknięcia, natomiast jakieś delikatne ślady użytkowania są, aczkolwiek nie mają one wpływu na działanie.
Z czystością nie ma problemów, bo z łatwością zdejmujemy klapeczkę i myjemy zabawkę.

Gdzie można kupić? 
Tak jak pisałam wyżej zakupiłam ją na promocjach w sklepie Netto. Cena była groszowa. Co jakiś czas pojawiają się różne gadżety dla zwierząt, więc można śledzić asortyment.
Tutaj stare zdjęcie z zakupami: http://images69.fotosik.pl/1115/72db75f48676c8d1gen.jpg
Ogólnie w internecie, w sklepach zoologicznych jest sporo takich kul na smakołyki. Oczywiście będą się różnić detalami, jednak zastosowanie mają te same, dlatego warto się rozejrzeć.
Króciutki filmik. Obiecałam, więc jest! Proszę o wybranie najlepszej jakości, czyli 720p HD.
Nie mogłam się powstrzymać od nie dodania tego zdjęcia. Oczka Pysia mnie wprost urzekły.
Podsumuwjąc, zabawka interaktywna, jaką jest kula smakula może pochłąnąć koty na wiele godzin (z przerwami :D). Poza tym to fajna forma karmienia, zwierzak musi się troszkę natrudzić, by wydobyć pokarm, ale oto właśnie w tym chodzi! Gorąco polecam! 
8

niedziela, 9 sierpnia 2015

KONG Classic

 Od zawsze byłam zachwycona KONGami na smakołyki. Jednak klasyczny czerwony szczególnie mi się podobał. Niestety lub stety nie wyprodukowano takowego dla kotów. Widziałam jedynie Wobbler, który już trochę kosztuje, a ma podobne działanie, co taki 'pospolity' dla psów. Z czystej ciekawości postanowiłam go zakupić. A co tam, raz się żyje.

Zabawka do wypełnienia jedzeniem, w rozmiarze S (7 x 4,5 x 4,5 cm). Przeznaczona dla zwierząt ważących 9 kg. 

I podejście:
Wypełniłam kocią konserwą, dodałam parę smaczków oraz kilka granulek suchej. Zarówno Forcia, jak i Pyś nie zaczaili jak mają używać zabawki. Pysiu skusił się tylko, by ją oblizać, ale nic poza tym.

II podejście:
Nasypałam samą suchą karmę. Od razu po odłożeniu KONGa na ziemię, wysypało się trochę zawartości. Koty od razu się zleciały i wyjadły resztki. No ale potem nie bardzo znów wiedzieli, co należy robić. A więc im pomogłam, turlając bałwanka. Na szczęście jako jedyny Pysiulek mnie nie zawiódł. Zaczął ratować sytuację, szturchając KONGa noskiem i łapką. Po raz pierwszy w życiu Forcia nie przejawiała zainteresowania, co mnie nieźle zdziwiło. Może te upały tak na nią podziałały, nie wiem.

Trzeciego podejścia nie było. Poprzestaniemy na wrzucaniu suchej karmy, która wypada łatwiej niż w porównaniu z gęstszą mieszanką.
Ogólnie rzecz biorąc zabawka jest fajnie wykonana, ładna wizualnie, ale na tym zakończmy. Dla kotów niezbyt atrakcyjna. O wiele bardziej sprawdza się u nas kula smakula, którą For potrafi bawić się godzinami. Być może to kwestia czasu, aby potworki się przekonały do tej, a przynajmniej będę do tego nadal dążyć. Jeśli nie, to cóż. Nie zawsze musi się wszystko sprawdzać, prawda? ;)
Co sądzicie, o owym wynalazku? Korzystacie z rzeczy interaktywnych? :) 
4

środa, 29 lipca 2015

ZAKUPY: KONG, Porta 21 itd.

Witam wszystkich gorąco! Bardzo przepraszam, że przez jakiś czas nie było nowego wpisu. Miałam na głowie wiele spraw m.in spore zamieszanie z pewnym sklepem internetowym. Ostatecznie musiałam wszystko anulować i zamówić paczkę gdzie indziej. Padło na zooplus i jestem naprawdę zadowolona z tak trafnego wyboru.

Ponieważ lubię testować produkty - nie obyło się bez różnych ciekawych "wynalazków".
Zapraszam do czytania!

1. KONG Classic
Oryginalny, zachęcający do zabawy kong, wykonany został z wytrzymałego materiału jakim jest guma kauczukowa. Zabawka z którą pies nie będzie mógł się rozstać! Kong Classic koloru czerwonego skacze nieobliczalnie. W ten sposób zostaje pobudzony instynkt myśliwski psa, w szczególności jeśli zabawkę wypełnimy różnymi smakołykami (małe kostki do gryzienia lub psie snaki).

Fakt, jest to produkt dla psów. Jednakże stwierdziłam, że kotom może on również przypaść do gustu. W końcu to zabawka na smakołyki, czyli coś co każdy zwierzak wprost kocha. Wybrałam rozmiar S. Na moje oko jest troszkę za mały, ale być może są to tylko pozory.

2. KONG Kickeroo 
Zabawka Kong Kickeroo to strzał w dziesiątkę! Czy Twój kot kocha polować i uganiać się za zdobyczą? Kong Kickeroo spełni wszelkie oczekiwania. Zabawka wyglądem przypominająca żyrafi ogon to idealna zdobycz. Wszyta kocimiętka zachęca kota dodatkowo do zabawy. Kong Kickeroo do zabawy pobudza zmysły kota, zachęcając go do zabawy, zaspokaja jego instynkt łowcy.

Zdecydowanie tej zabaweczki byłam najbardziej ciekawa, gdyż jeszcze nie miałam okazji zakupić kotom czegoś z kocimiętką. Dlatego mam również ogromną nadzieję, iż wreszcie czymś zainteresuję swojego Pysiula. Bo nie wiem czy wiecie, ale on nigdy nie lubił zabawek. Bolesna prawda. Jednak próbować nigdy nie zaszkodzi.

3. Wędka Leo
Wędka dla kota Leo składa się z solidnego trzony wykonanego z tworzywa sztucznego oraz długiej, szerokiej i grubej tasiemki pluszowej. Całość zakończona została naturalnymi piórkami, co zapewnia interaktywną przyjemność zabawy dla Ciebie i Twojego pupila. Wytrzymała tasiemka pluszowa o klasycznym wzorze lamparcich cętek została zszyta dookoła, dzięki czemu przetrzyma nawet ostre kocie pazury.

Hmm... fajnej wędki szukałam już od pewnego czasu. Wybrałam Leo, ponieważ polecona ona została mi przez przyjaciółkę. Podobno jest dość trwała. A tym bardziej zachęciła mnie niska cena, więc czemu by nie?

4. Animonda Carny 
Tu za wiele nie muszą mówić. Karma dobrej jakości, w super cenie, a kotom co najważniejsze smakuje. Mały zapasik należało zrobić.

5. Porta 21 Feline Finest Sensible
Jakoś mnie naszło i wrzuciłam do koszyka... tak po prostu. Nie mieliśmy tej suchej, więc  z chęcią wypróbujemy. Chrupkożerna Forti będzie zachwycona.

6. Tigeria Snacks
Smaczki te dostaliśmy w gratisie. Co prawda jedynie 20 gram, no ale zawsze to coś.

Tak właśnie prezentuje się nasze całe zamówienie. Czy coś Was w nim urzekło? Może chcielibyście zobaczyć na blogu recenzję KONG'a klasycznego? Wszelkie propozycje zawsze mile widziane. Dziękuję i życzę miłego dnia! ;)
(Forcia przywłaszczyła sobie zabaweczkę i teraz ją ciągle liże oraz gryzie)
11

niedziela, 12 lipca 2015

Wskazówki na upalne dni

Oparzenia słoneczne, wyczerpanie na skutek upału i odwodnienie mogą dotknąć zarówno wychodzących, jak i przebywających w domu kotów. W tym celu przygotowałam króciutki poradnik z różnymi bezpiecznymi sposobami na przetrwanie letnich miesięcy. 

Zapobieganie udarom cieplnym
Sposób 1.
Wentylator - nie należy jednak kierować go bezpośrednio na zwierzę. Można go zatem ustawić gdzieś w jego zasięgu, by mógł schładzać się w miarę potrzeby.
Sposób 2.
Owinięcie kota wilgotnym ręcznikiem - pozwoli na odparowanie ciepła z sierści.
Sposób 3. 
Zanurzenie łap w misce z chłodną wodą oraz położenie zimnego okładu na kark.
Sposób 4. 
Zawinięcie w ręcznik torebkę mrożonego groszku. Następie położenie go na posłaniu czworonoga. Groszki w naturalny sposób dopasują się do kształtu ciała kota, tworząc wygodne, chłodzące „spa”.
Sposób 5. 
Polanie zwierzaka niewielką ilością wody.

UWAGA! 
Pamiętajmy o umiarze. W żadnym wypadku nie wolno umieszczać kota w misce, bądź w wannie z wodą. 

Filtry ochronne
Jeżeli twój podopieczny jest kotem wychodzącym - zacznij stosować filtry (co najmniej nr 15), gdyż w innym wypadku grożą mu poparzenia słoneczne. Zwłaszcza na uszach i nosie. Smarować można dwa razy dziennie, ale nie zaszkodzi częściej, ponieważ zwierzęta lubią go zlizywać. 
Mała uwaga: ogólnie zwykłe kremy nie są trujące, lecz trzeba unikać takich, które zawierają cynk, bo mogą być niebezpieczne.

Zapobieganie odwodnieniu
Koty z natury mało piją, jednakże zawsze należy zapewnić im dostęp do świeżej wody - podczas upałów można wrzucić kostki lodu, zachęcając przy tym bardziej zwierzę. Delikatne namowy połączone z podsuwaniem miski pod nos także się czasem sprawdzają. Polecam również przygotować zimne pyszności w postaci tzw. kocich lodów. O czym już dobrze wiecie, gdyż jakiś czas temu dodawałam takowy wpis. Kto jeszcze nie widział, to zapraszam tutaj: Lody, lody dla ochłody!
10
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.